20kwiecień2018

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
PelnyGaz.pl Open Wheel IndyCar Pagenaud z pierwszą owalną wygraną
Pagenaud z pierwszą owalną wygraną Wyróżniony
30 kwiecień 2017 Napisał 

Pagenaud z pierwszą owalną wygraną

W swoim siódmym roku startów w IndyCar, obecny mistrz serii Simon Pagenaud wreszcie wygrał wyścig na torze w owalnym. Monotonię wyścigu w Phoenix przerywały mniejsze i większe wypadki.

Start rozegrali między sobą kierowcy Team Penske. Helio Castroneves pozostał na pierwszej pozycji, za niego wskoczył Josef Newgarden, a z drugiej na trzecią pozycję spadł Will Power. Za nimi odbył się jeden z największych karamboli w historii wyścigów Indy w Phoenix.

Mikhail Aleshin stracił kontrolę nad swoim autem, przez co obrócił się blokując drogę liderowi klasyfikacji generalnej, Sebastianowi Bourdaisowi. Ten wjechał w kierowcę SPM, a następnie Max Chilton i Marco Andretti także zaczęli się obracać. W tego ostatniego wjechał jeszcze Graham Rahal. Ryan Hunter-Reay ominął całe zamieszanie, jednak wyjechał z niego z pękniętą oponą.

Pierwsza próba restartu była odłożona, ponieważ Castroneves nie zdążył przyśpieszyć. Potem się już udało, a Simon Pagenaud wyprzedził powracającego po kontuzji JR Hildebranda, co dało cztery pierwsze pozycje dla Team Penske.

Na całym zamieszaniu zyskał najwięcej Ed Carpenter, który startował jako ostatni i w czasie neutralizacji aż dwa razy znalazł się w alei. Po restarcie on i Hunter-Reay wykorzystywali świeższe opony do atakowania pozycji, jednak kiedy wskoczyli na pozycje 12 i 11 ich marsz został przerwany, bo rywale także mieli już rozgrzane opony. Wtem rozpoczęła nam się podobna do zeszłorocznego wyścigu procesja.

Na 70 okrążeniu Pagenaud znalazł się przed Powerem. Wkrótce potem rozpoczęły się pitstopy z których najlepiej wyszedł Power. Australijczyk został liderem przed Castronevesem, Pagenaudem, Newgardenem i Jamesem Hinchcliffem.

Conor Daly prezentował całkiem niezłe tempo, jednak na 78 okrążeniu w jego aucie padła skrzynia biegów. Sam wyścig Daly skwitował na Twitterze memem przedstawiającym pechowca Conora z następującym podpisem:

Miał wystarczająco dobre auto, aby wyprzedzić kogokolwiek w Phoenix.

Padła mu skrzynia.

Hildebrand kontynuował jazdę bardzo dobrym tempem. Bardzo szybko odrobił straty z pit stopów wyprzedzając najpierw Scotta Dixona, a następnie Hinchcliffe'a odzyskując swoją piątą pozycję i funkcję lidera reszty stawki.

Trzy czołowe auta Rogera Penske spokojnie odjeżdżały rywalom. Problemy dopadły natomiast zwycięzcę sprzed tygodnia z Barber. Newgarden miał lekko uszkodzone przednie skrzydło, co pozwoliło Hildebrandowi, który zajął w tym roku jego miejsce w Ed Carpenter Racing na skuteczny atak na 4 pozycję.

Liderzy dogonili samego Carpentera, który stracił tempo, jednak był na tyle szybki, że nie dało się go zdublować. To pozwoliło niedoszłemu zwycięzcy Indianapolis 500 z 2011 roku na dojechanie do trzeciego Pagenauda.

Zaczęły się jednak pit stopy. Alexander Rossi wkrótce po swoim postoju otarł się o ścianę i obyło się bez neutralizacji. W alei znaleźli się potem Power, Castroneves i Hildebrand, a wtedy mniej szczęścia jak Rossi miał Takuma Sato. Japończyk potężnie uderzył w ścianę na wyjściu z ostatniego zakrętu parkując na prostej startowej i wywołując neutralizację.

Liderem został Pagenaud, który nie zdążył zjechać po nowe opony pod zieloną flagą. To okazało się jednak najlepszą możliwą sytuacją dla mistrza IndyCar z ubiegłego sezonu. W momencie otworzenia alei Pagenaud zjechał, a bufor bezpieczeństwa w postaci zdublowanych kierowców i krótki tor wraz z niską prędkością pace cara dała Francuzowi ponownie prowadzenie.

Za Pagenaudem zadomowiła się grupka zdublowanych kierowców, która spokojnie blokowała rywali na okrążeniu lidera. Na restarcie Pagenaud zaczął spokojnie budować przewagę. Power natomiast desperacko szukał sposobu na Dixona i Tonego Kanaana, zwłaszcza, że zbliżali się Castroneves, Hildebrand i Newgarden.

Kiedy Pagenaud zbliżał się do niewiele wolniejszych kierowców, Power odrabiał stratę, jednak potem on musiał się męczyć ze zdublowanymi, przez co starta znowu skoczyła do ponad pięciu sekund.

Newgarden stracił pozycje po tym, jak uderzył lekko w tył Hunter-Reaya. Dwie pozycje zyskał Hildebrand, który wykorzystał także ostrożne tempo Castronevesa.

Zawodnik ECR następnie zaczął gonić Powera, przy czym obaj mieli wyraźnie lepsze tempo od Pagenauda. Ostatecznie nic się nie zmieniło w czołówce i Pagenaud mógł cieszyć się z pierwszej w karierze wygranej na torze owalnym, a Hildebrand - pierwszego TOP3 od wspomnianego wcześniej Indy 500 w 2011, kiedy to rozbitym bolidem dojechał na drugim miejscu.

Ostatnim niezdublowanym był Castroneves na czwartym miejscu. W pierwszej dziesiątce byli jeszcze Dixon, Kanaan, Carpenter, Charlie Kimball, Newgarden i Carlos Munoz.

Pagenaud został nowym liderem klasyfikacji generalnej. Dixon i Newgarden zachowali swoje drugie i trzecie miejsca, a Bourdais po odpadnięciu na pierwszym okrążeniu spadł na 4 miejsce.

Kolejny wyścig to IndyCar Grand Prix za dwa tygodnie na drogowej pętli Indianapolis Motor Speedway. Potem zaczną się oficjalne przygotowania do Indianapolis 500.