19kwiecień2018

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
PelnyGaz.pl Open Wheel IndyCar Jeden maj z życia Alonso
Jeden maj z życia Alonso Wyróżniony
01 maj 2017 Napisał 

Jeden maj z życia Alonso

Dla Fernando Alonso ten maj będzie wyjątkowy. Większość jego czasu poświęci on nie na Formułę 1, ale na przygotowania i start w Indianapolis 500.

3.05 - pierwszy test Alonso w DW12 na Indianapolis Motor Speedway.

Po kolejnym nieudanym wyścigu w F1, Alonso leci do Stanów Zjednoczonych, aby przygotować się do pierwszego dnia w aucie IndyCar. Ten będzie 3 maja podczas prywatnego dnia testowego Andretti Autosport. Od 9 do 17 czasu lokalnego (15-23 czasu polskiego) Hiszpan będzie miał pierwszą szansę zetknięcia się z warunkami Indy 500 w rzeczywistości. Będzie to też dzień, kiedy poznamy więcej szczegółów dotyczących startu Alonso typu malowanie (wiemy, że będzie obecny pomarańczowy, jaśniejszy, jak w F1, nawiązujący do czasów poprzednich startów McLarena w Indianapolis 500) czy sponsorzy. Potem spędzi trochę czasu w USA w siedzibie Andretti Autosport korzystając z symulatora.

10-14.05 - GP Hiszpanii

Kiedy kierowcy IndyCar będą startować na pętli drogowej IMS, Alonso będzie ponownie w swoim zwyczajowym środowisku. Dwukrotnemu mistrzowi świata z pewnością będzie zależało na dobrym rezultacie w domowym wyścigu. Otoczka medialna będzie pewno jeszcze większa, jak zwykle biorąc pod uwagę wcześniejszy test.

15.05 - Rookie Orientation Test

Jako, że Alonso będzie debiutantem w Indy 500, będzie musiał przejść obowiązkowy test pierwszego dnia. W ciągu 2 godzin on, Zach Veach, Ed Jones i Jack Harvey (plus ewentualni niezgłoszeni jeszcze debiutanci) będą mieli tor tylko dla siebie, ale będą musieli wykonać 40 pomiarowych okrążeń. Pierwsze 10 musi pokonać ze średnią prędkością większą, niż 210 mph (każde, około 338 km/h), kolejne 15 - większą, niż 215 mph (około 346 km/h) i ostatnie 15 - większą, niż 220 mph (około 354 km/h). Jeżeli nie przejdzie którejś fazy, sędziowie mogą mu pozwolić na jej przejście podczas dowolnej sesji treningowej lub, jeżeli nie będzie prezentował dobrego i pewnego tempa, w najgorszym wypadku nie pozwolić mu na start. Przez 4 kolejne godziny dopuszczeni na tor będą wszyscy zgłoszeni kierowcy.

16-19.05 - treningi

Każdego z tych 4 dni Alonso i pozostali zgłoszeni kierowcy będą mieli sześć godzin do dyspozycji na torze. Transmisje ze wszystkich sesji treningowych będą najprawdopodobniej transmitowane w internecie. Ostatniego dnia będzie można korzystać z większego ciśnienia w turbosprężarce stosowanego podczas kwalifikacji.

20.05 - pierwszy etap kwalifikacji

Po 30 godzinach treningów, Alonso przystąpi do pierwszego etapu kwalifikacji. Każdy kierowca będzie miał do dyspozycji wolny tor, a kolejność wyjazdów będzie wylosowana. Najpierw zawodnik będzie miał dwa (trzy, jeżeli dyrekcja wyścigu uzna za konieczne) okrążenie rozgrzewkowe. Po nich będą cztery okrążenia przeznaczone na wykonanie szybkich okrążeń. Pozycje są ustalane na bazie średniej ze wszystkich 4 okrążeń. Kiedy wszyscy zgłoszeni kierowcy wykonają swoje przejazdy, można ewentualnie wyjechać ponownie na kolejną próbę.

21.05 - drugi dzień kwalifikacji

Jeżeli któryś z kierowców nie zdołał wykonać próby kwalifikacyjnej w sobotę, to zostanie zorganizowana dodatkowa sesja, na której będą mogli się zakwalifikować wraz z równą liczbą kierowców z końca stawki (dla przykładu: jeżeli dwóch kierowców nie zdoła wykonać pomiarowego okrążenia, to w niedzielnej sesji porannej wraz z nimi wystartować będą mogli zawodnicy z dwoma najgorszymi rezultatami). W sytuacji, kiedy wszyscy już mają czasy, rozpocznie się druga faza kwalifikacji złożona z dwóch grup: Grupy 1 i Fast Nine. Grupa 1 zawiera kierowców zajmujących pozycje od 10 w dół po wcześniejszej części. Ponownie do dyspozycji są 4 pomiarowe okrążenia, ale tym razem już jednorazowo, a kolejność ruszania jest odwrotna do rezultatów pierwszej części kwalifikacji (w przypadku 33 zgłoszeń jako pierwszy rusza kierowca z 33 czasem itd.). Jeżeli zgłoszono by więcej, jak 33 kierowców, to odbędzie się dodatkowa sesja dla kierowców na pozycjach 31-34, aby zadecydować o ustawieniu w ostatnim rzędzie, a także kto nie dostąpi zaszczytu wystartowania w Indianapolis 500. W Fast Nine zasady są takie same, co w Grupie 1, z tym, że rywalizacja toczy się o pierwsze 9 pól startowych.

22.05 - trening pokwalifikacyjny

Znając już kolejność na starcie, kierowcy będą mieli swoją ostatnią sześciogodzinną sesję treningową.

23-25.05 - przerwa

Po kilkunastu godzinach w autach, kierowcy dostaną trzy dni przerwy. Alonso miał już propozycję od Zaka Browna, aby poleciał do Chicago odpocząć, jednak ten postanowił zostać, aby zgrać się z zespołem. Wielce prawdopodobne jest to, że zostanie on wykorzystany do promocji wyścigu i weźmie udział w mini tournee po miastach, gdzie promowane jest Indy 500.

26.05 - Carb Day

Ostatni dzień treningów służy tradycyjnie do "poprawiania gaźników" (z angielskiego carburettors). Do jazd na torze przeznaczone jest półtorej godziny. To nie będzie jednak koniec akcji. Następnie odbędzie się Freedom 100 - wyścig Indy Lights i pierwsza okazja dla Alonso na zobaczenie z bliska specyfiki prawdziwego ścigania na owalu w Indianapolis. Potem gwiazdami będą mechanicy podczas TAG Heuer Pitstop Challenge.12 załóg zostanie zaproszonych do rywalizacji, a następnie zostanie wylosowana drabinka. Kierowcy ruszają z tego samego miejsca w dwóch rzędach, dojeżdżają do swoich mechaników, którzy muszą jak najszybciej wymienić opony, a także imitować dotankowywanie. Najszybsza ekipa wygrywa. Najwięcej wygranych ma Helio Castroneves, bo aż 8. Od 2015 roku jest też niepokonany. McLaren ma jednak do czego się odwoływać i w Pitstop Challenge. Johny Rutherford wraz ze swoimi mechanikami wygrali drugą i trzecią edycję eventu w 1978 i 1979 roku.

27.05 - Legends Day

Dzień przerwy od jazdy dla kierowców, ale nie bez atrakcji dla fanów. Na tor wyjadą stare auta startujące w Indianapolis 500, fani będą mogli zdobyć autografy od zawodników, a wieczorem pójść na koncert.

28.05 - 101st Indianapolis 500

Swój wielki dzień Alonso zacznie prawdopodobnie od obejrzenia co go mija w Monako, ponieważ kiedy zastępujący go Jenson Button i 19 innych kierowców F1 ruszy do GP Monako, w Indianapolis będzie siódma rano. Przed wyścigiem na tor zostaną wpuszczeni fani (mówiąc "na tor" mamy na myśli wpuszczeni za bandy, na nitkę toru i do alei). Na specjalnym podeście zostaną przedstawieni kierowcy idąc trójkami w rzędach w jakich ustawią się do startu, idąc od końca (ostatni rząd, przedostatni rząd itd.). Zanim jeszcze wsiądzie do bolidu, spotka się z całą "amerykańską procedurą". Najpierw wypowiedziana zostanie inwokacja, modlitwa oraz krótkie wezwanie do Boga wypowiedziane w językach startujących kierowców, następnie na podium pojawią się żołnierze, którzy wystrzelą salwę. Potem nastąpi odegranie i odśpiewanie serii utworów: Taps, God Bless America, The Star-Spangled Banner (hymn Stanów Zjednoczonych; wykonanie połączone z przelotem myśliwców) i Back Home in Indiana połączone z wypuszczeniem baloników w powietrze (w czasie tego ostatniego kierowcy już będą siedzieć za sterami ustawieni na prostej startowej, a nie, jak w pozostałych wyścigach sezonu, w alei). Komendę do startu Drivers, start your engines wypowie ktoś z rodziny Hulman-George, która zarządza torem od lat 40 minionego stulecia. Nastąpią dwa okrążenia rozgrzewkowe - jedno za dwuosobowym autem IndyCar prowadzonym przez byłą gwiazdę serii (może to być Mario Andretti czy Gill de Ferran), a za pasażera będzie miał inną znaną osobę (rok temu przyjemność jazdy z Mario Andrettim miała Lady GaGa), a drugie za pace carem, który będzie miał honorowego kierowcę (w zeszłym roku Chevroleta Camaro prowadził Roger Penske w ramach uhonorowania pięćdziesięciolecia jego zespołu). O 12:20 (19:20 w Polsce) pewien jeszcze nie potwierdzony obecnie celebryta pomacha zieloną flagą rozpoczynając ponad 3 godziny jazdy.

Następnie wszystko zależy od tego jak pójdzie Alonso. Przy założeniu, że wygra, trafi on do victory lane. Po wyjściu z auta zostanie mu zawieszony wieniec kwiatów, Miss Indianapolis ucałuje go w policzek, a sam Alonso dostanie do wypicia butelkę mleka. Tradycja picia mleka po wygraniu w Indy sięga 1936, kiedy Louis Meyer poprosił o mleko, ponieważ jego mama doradzała jego picie podczas upalnych dni. Jedynym kierowcą, który się "zbuntował" był Emerson Fittipaldi w 1993. Miał wtedy dużą plantację cytrusów i chcąc wypromować tą gałąź przemysłu poprosił o sok z pomarańczy. Nie spotkało to się z aprobatą fanów, więc po interwencji Rogera Penske, Fittiapldi wypił także mleko. Alonso już zapowiedział, że jakby co, to chce pełnotłuste mleko. Potem wraz z całą swoją ekipą pojedzie do linii startu/mety, czyli jednego yarda cegieł, który pozostał z oryginalnej konstrukcji toru, aby ją ucałować. Jest to stosunkowo młoda tradycja rozpoczęta w 2003 roku przez Gilla de Ferrana. Wywodzi się ona jednak z NASCAR. Po wygraniu trzeciej edycji Brickyard 400 w 1996 roku, Dale Jarret wraz ze swoim szefem mechaników podjechali do cegieł i je ucałowali. Dzień później Alonso wróci w to miejsce, aby dokonać pamiątkowych zdjęć, w tym z Borg-Warner Trophy, na które zostanie naniesiony odlew jego twarzy. Do Alonso powędruje replika oraz "Baby Borg" - miniaturowa wersja trofeum, już z jego twarzą, którą otrzyma w styczniu przyszłego roku.

29.05 i potem - celebracja/odpoczynek

Po całych obchodach, Alonso będzie miał dwa tygodnie przerwy. Może je spędzić na odpoczynku w Stanach, ale jeżeli wygra, to najpewniej stanie się gwiazdą wielu programów telewizyjnych, a za nim podążać będzie Borg-Warner Trophy. Dopiero 8 czerwca zawita do padoku F1 szykując się do Grand Prix Kanady.