19kwiecień2018

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
PelnyGaz.pl Open Wheel IndyCar Howard na czele, Alonso w pierwszej piątce
Howard na czele, Alonso w pierwszej piątce Wyróżniony
19 maj 2017 Napisał 

Howard na czele, Alonso w pierwszej piątce

Niemałego szoku można doznać spoglądając na wyniki czwartkowych jazd na Indianapolis Motor Speedway. Najszybszy czas w tym tygodniu zrobił Jay Howard, który od 2011 roku ścigał się jedynie w kartingu.

Pogoda w czwartek była zdecydowanie lepsza niż przez dwa wcześniejsze dni przez co zespoły od razu ruszyły robić jak najwięcej okrążeń. Duża część kierowców najlepsze rezultaty osiągnęła w swoich początkowych okrążeniach.

Jednym z nich był Jay Howard, który na swoim 9 z 86 okrążeń uzyskał swój najszybszy rezultat - 226,744 mph. Był to najlepszy rezultat dnia, a także całego tygodnia w Indianapolis.

Howard, który ostatni raz autami wyścigowymi ścigał się w rundzie IndyCar w Texasie w 2011 roku, był niesamowicie szczęśliwy, że znalazł się na czele tabeli na koniec dnia. To jest jak jakaś baśń, jak jakiś sen w tym momencie. Nie wiem czy jutro nie obudzę się rano i tego wszystkiego nie będzie - mówił na konferencji prasowej na koniec dnia.

Pytany o to jak trudno było mu się przyzwyczaić ponownie do tak szybkiej jazdy, Howard odpowiedział, że zaskakująco szybko. (To jest) jak jazda na rowerze, nie zapominasz tego.

Żartowano również, że tak dobra dyspozycja Howarda wynika z tego, że na torze pojawił się Tony Stewart, którego fundacja sponsoruje jego start i który miał sprawić, że to właśnie Brytyjczyk startuje w aucie #77. Howard wyraził nadzieję, że Stewart zostanie jeszcze na torze oraz, że będzie w stanie wystartować jeszcze w tym roku w IndyCar.

Mimo zaskakującego wyniku Howarda, największą gwiazdą pozostawał Fernando Alonso. Hiszpan, wraz z większością Andretti Autosport, prezentował bardzo dobre tempo, które jemu pozwoliło zrobić 4 rezultat dnia oraz ogólnie tygodnia.

Ryan Hunter-Reay zrobił drugi rezultat, a trzeci Marco Andretti. Takuma Sato natomiast był najszybszym kierowcą pod względem jazdy bez tunelu aerodynamicznego i dziewiąty ogólnie. Alex Rossi zrobił 13 rezultat, a Jack Harvey 29.

Team Penske natomiast starało się robić jak najwięcej okrążeń. Helio Castroneves (15 miejsce) wykonał 117 pomiarowych okrążeń, najwięcej spośród wszystkich kierowców. Drugi pod tym względem był Will Power (12 rezultat, 100 okrążeń). Simon Pagenaud przejechał 81 okrążeń i zrobił 23 czas. Juan Pablo Montoya był 14, jednak zrobił tylko 50 kółek. Dystans Kolumbijczyka był jednak i tak większy od dystansu Josefa Newgardena.

Amerykanin stracił kontrolę nad swoim autem i po popisowym drifcie znalazł się na ścianie uszkadzając zawieszenie. Jego czas z początku jazd sprawił, że, pomimo jedynie 35 przejechanych okrążeń, znalazł się on na 5 miejscu w tabeli.

Innym kierowcą z problemami był Sebastien Bourdais. U kierowcy Dale Coyne Racing drugi raz w ciągu pięciu dni padł silnik.

Na IMS dokonał się cud i na tor wreszcie wyjechał Buddy Lazier. Zwycięzca Indy 500 z 1996 roku wykonał jedno okrążenie "pomiarowe" ze średnią prędkością mniejszą od 9 mil na godzinę.

Dzisiaj "Fast Friday" - przez sześć godzin treningu kierowcy będą jeździli z kwalifikacyjnym ciśnieniem w turbosprężarce. Można się więc spodziewać, że dzisiaj dużo czasu zostanie poświęcone na samotne podróżowanie i symulowanie kwalifikacji. Gill de Ferran, mentor Fernando Alonso przed Indianapolis 500, ostrzegał, że to będą jego najstraszniejsze okrążenia w życiu ze względu na to jak mocno na limicie będzie jego auto. Trening rozpoczyna się tradycyjnie o 18, transmisja na YouTubie i Facebooku.