20kwiecień2018

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
Pękła połówka Wyróżniony
17 sierpień 2017 Napisane przez  Łukasz Mitoraj

Pękła połówka

Za nami połowa sezonu Supercars. Przygotowaliśmy małe podsumowanie tego, co działo się od Adelajdy do Queensland.

Do tej pory sezon 2012 uchodził za najbardziej zdominowany, mimo że wygrywało w nim łącznie 4 różnych kierowców. Doliczając jeszcze do tego 7 innych, którzy stali na podium w sumie, nie wyglądał on tak tragicznie.

W tym roku wydawało się, że będzie zdominowany głównie przez Red Bull Racing Australia, który stał się w tym roku fabrycznym zespołem marki Holden. Tak miało być, jednak okazało się być inaczej...

Adelajda to jeden z najbardziej ukochanych torów Supercars, a zarazem miejsce gdzie od kilkunastu lat rozpoczyna się każdy sezon tej serii.

Runda ta okazała się zdominowana przez obrońcę tytułu mistrzowskiego z 2016 roku, Shane'a van Gisbergena.

2 razy PP i 2 zwycięstwa, choć drugie było w mękach, ponieważ wyprzedził Scott McLaughlina dopiero 4 zakręty od mety.

Przy okazji pewne było, że ekipa McLaughlina, czyli DJR Team Penske będzie w tym sezonie najmocniejsza od czasów gdy mistrzostwo w ich barwach zdobywał James Courtney w 2010 roku. Ten sam Courtney w tym roku w 1 wyścigu zdołał dojechać na 3 miejscu, co jest dużym sukcesem jak na jego ekipę, Walkinshaw Racing, które przed tym sezonem straciło wsparcie fabryczne Holdena. Po Adelajdzie SVG pokazał moc, ale DJRTP dopiero się rozkręcał.

Druga runda sezonu odbyła się w Melbourne jako seria towarzysząca dla Formuły 1. Runda ta nie była punktowana, także nie ma co się rozpisywać za bardzo i śmiało można przenieść się na Tasmanię.

Wyspa ta słynie z dziwacznych gatunków zwierząt oraz krótkiego, ale świetnego toru Symmons Plains.

Na tym torze doszło w tym roku do jednej z największych kraks w historii chyba nie tylko australijskiego motorsportu. 14 aut zakończyło swój udział w 3 wyścigu sezonu już na 2 okrążeniu a zwycięstwo zostało uznane dla van Gisrbergena i było to jego 3 w tym roku. Całe podium padło łupem Triple Eight Race Engineering bo 2 był Jamie Whincup a 3 Craig Lowndes.

Dzień później kibice zobaczyli trochę ścigania, bo wyścig był w zmiennych warunkach co najbardziej zapamięta Chaz Mostert, który długo prowadząc w nim popełnił błąd w 1 zakręcie, czego efektem był spadek na 5 pozycję. Wyścig wygrał Fabian Coulthard z DJRTP tuz przed kolegą z ekipy, McLaughlinem. Było to 1 zwycięstwo dla Dicka Jonhsona od 2013 roku, gdy na Queensland Raceway wygrał pechowiec z tego dnia, Mostert. Zarazem było to pierwsze 1-2 dla DJR od 1998 roku i wyścigu w Lakeside.

Po Tasmanii, kierowcy udali się na dwa wyścigi na inny świetny, ale i bardzo dobrze znany w świecie tor, Phillip Island. Ta runda pozostanie w pamięci przez wybuchające opony, których przez cały weekend naliczono ponad 30. Najbardziej odczuły to samochody T8. W sobotę mimo awarii tychże opon wygrał Coulthard, a w niedzielę swojego pierwszego od 2015 roku zwycięstwa doczekał się Chaz Mostert z Supercheap Auto Racing. Wyprzedził on kolegę z ekipy Prodrive, mistrza z 2015 roku, Marka Winterbottoma. Znakomity wyścig i 3 miejsce dla Davida Reynoldsa z małej ekipy Erebus Motorsport.

Perth i Barbagallo Raceway gościły 4 rundę sezonu. Zdominował ją Scott McLaughlin, który od tamtej pory jak zaczął wygrywać kwalifikacje, tak nie może przestać do dziś. Po wygranych podwójnie kwalifikacjach dołożył on 2 zwycięstwa a pierwsze z nich było też pierwszym dla ekipy Johnsona i Rogera Penske.

Swoją serię kontynuował w Winton, gdzie wygrał 1 wyścig, jednak w 2, mimo startu z 1 pozycji, szybko stracił 4 pozycje i musiał walczyć do końca o jak najlepszą pozycję. Wyścig ten wygrał SVG przed kolegą z ekipy Red Bulla, Jamiem Whincupem, który solidnie podiumował do tej pory, jednak nie zapisał jeszcze zwycięstwa w tym sezonie.

W 6 rundzie na torze Hidden Valley w Darwin doszło do zmiany natarcia. Liderujący serii Fabian Coulthard z DJRTP wygrał sobotni wyścig o włos przed kolegą z ekipy McLaughlinem, jednak dzień później musiał walczyć o 4 pozycję z 5 kierowcami. Po świetnym wyścigu wygrał wspomniany McLaughlin przed Whincupem i van Gisbergenem, który zmagał się z wieloma problemami w ten weekend.

Po emocjach na północy kraju gdzie kierowcom towarzyszyły największe temperatury w sezonie, cyrk Supercars przeniósł się do stanu Queensland na ulice Townsville. Jamie Whincup jest rekordzistą zwycięstw na tym torze i liczył na swoje premierowe w tym roku. W sobotę nosa mu utarł będący w świetnej formie McLaughlin oraz przejął 1 miejsce w klasyfikacji kierowców od zespołowego partnera, Coultharda, jednak w niedzielę Jamie po emocjonującym wyścigu mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Tuż po tym wyścigu w studio TV Fox komentatorzy odśpiewali mu hymn Australii, gdyż było to dopiero 2 zwycięstwo reprezentanta tego kraju na 14 wyścigów w tym sezonie.

Dobry weekend w Townsville zaliczył „Frosty” Winterbottom z Bottle-O Racing (PRA). W sobotę kończył 3 a w niedzielę na 4 miejscu. Jak na byłego mistrza tej serii, ten sezon jest średni, a te wyniki były dla niego najlepszym weekendem jak do tej pory w 2017 roku.

Następnym torem był Queensland Raceway a zarazem odbyły się tam testy dla rezerwowych kierowców na Pirtek Enduro Cup, który zacznie się już za 2 miesiące w Sandown podczas słynnego wyścigu retro na dystansie 500 km.

Jak można było się przyzwyczaić, kwalifikacje trafiły w ręce McLaughlina z DJRTP, tak jak i sobotni wyścig, który wygrał przed Mostertem oraz obrońcą tytułu mistrza Supercars, van Gisbergenem. Niedzielny wyścig dostarczył nie lada emocji i został uznany najlepszym w tym roku. Po słabym starcie McLaughlina, podobnym do Winton, prowadzenie objął Mostert przed Whincupem, z którym „ciął” się przez prawie cały wyścig zmieniając pozycje podczas postojów w alei serwisowej, Po drugiej, 1 miejsce odzyskał Mostert i pozostał liderem do końca wyścigu. Zwycięstwo nie przyszło łatwo, gdyż z tyłu nacierali McLaughlin i SVG. Ten pierwszy, po wyprzedzeniu Whincupa, próbował gonić kierowcę Supercheap Auto Racing jednak nawet SC nie pomógł mu w tym, za jego plecami SVG podobnie jak w sobotnim wyścigu ukończył 3 po brawurowym pościgu i wyprzedzeniu ponad 5 aut.

Po swojej świetnej szarży, McLaughlin obecnie jest liderem klasyfikacji ze 129 punktami przewagi nad Whincupem. Dodatkowo Scotty może pochwalić się największa ilością zwycięstw (6), PP (11, w czym pokonał rekord swojego szefa Dicka Johnsona w ilości wygranych kwalifikacji w sezonie [7] z 1988 roku) oraz podiów (11). Do tego przejechał najwięcej okrążeń na 1 miejscu ze wszystkich (940).

Obecnie Supercars powróci do ścigania w dniach 18-20 sierpnia na kolejnym torze, gdzie zobaczymy również zmienników, czyli Sydney Motorsport Park. 2 wyścigi poprzedzą najważniejszą cześć sezonu, czyli 4 wyścigi długodystansowe o łącznej odległości 2100 km ze słynnym Bathurst 1000. Czy ktoś zatrzyma Scotta McLaughlina? Przekonamy się już niedługo.